Dlaczego jedne przynęty lepiej działają na konkretne gatunki?
Ryby nie czytają prasy i katalogów wędkarskich. Nie wiedzą, że dany wabik jest przeznaczony na taki, czy inny gatunek. Ryby kierują się instynktem i reagują na wygląd, ruch i falę hydroakustyczną generowaną przez przynętę. Nie zmienia to jednak faktu, że mają swoje preferencje, przez co przynęty o danej charakterystyce pracy są chętniej atakowane przez konkretny gatunek. Skąd o tym wiemy? Lata doświadczeń, testów i tysiące złowionych ryb pozwoliły dojść do wniosków, które należy uznać za regułę. Oczywiście, fakt, że jakaś przynęta przeznaczona jest dla jednego gatunku, nie oznacza, że nie może zostać zaatakowana przez innego drapieżnika. Jednak wydatnie zwiększa szansę na sukces w postaci świadomego polowania na nasze ulubione drapieżniki.

Musta Shad – przynęta stworzona z myślą o sandaczach
Wybaczcie może ten nieco przydługi wstęp, ale sądzimy, że powyższe jasno wyjaśnia, dlaczego będziemy twierdzili, że przy całej swojej uniwersalności, to Musta Shad, jest gumą sandaczową. Cienki, wrzecionowaty korpus zakończony płetwą ogonową w kształcie kopyta, owalny w przekroju kształt i kolebiąca praca, dają finalnie świetną przynętę na „mętnookie”. Musta Shad występuje w dwóch rozmiarach, 5 oraz 7 cali, a więc 12,5 cm i 17,5 cm. Paleta barw zawiera 12 wariantów kolorystycznych, gdzie znajdziemy klasyczne odwzorowania naturalnego pożywienia drapieżników, jak i agresywne kolory fantazyjne.


Jak uzyskać maksimum skuteczności?
Aby w pełni wykorzystać możliwości Musta Shad’a, pamiętajmy, by zbrojenie nie wykraczało poza połowę długości korpusu. Czy zastosujemy klasyczną główkę jigową, czeburaszkę, czy hak offsetowy, trzymajmy się tej powyższej zasady. Co ważne, Musta Shad świetnie pracuje zarówno podczas wolnego opadu z lekkim obciążeniem, jak i w przypadku większych ciężarków i agresywnego opukiwania dna.
Sprawdzony na wodzie – zaprojektowany przez praktyków
Konstrukcja Musta Shada nie jest dziełem przypadku. Dzięki stworzeniu unikalnego projektu, uzyskaliśmy dokładnie taką pracę, na jakiej nam zależało. Wielokrotnie łowiąc z systemem Live, sprawdzaliśmy reakcje sandaczy na podsuwane im przynęty. Musta Shad ma w sobie to „coś”, co sprawia, że drapieżniki nie mogą się mu oprzeć. Oczywiście, złowiliśmy tą gumą także mnóstwo szczupaków, okoni i sumów, ale z dumą możemy stwierdzić, że to świetna przynęta sandaczowa. Musta Shada polecamy wędkarzom wód stojących, jak i rzecznym miłośnikom „mętnookich”. Sami spróbujcie, a na pewno przekonacie się o jego mocy!















