BLOG WĘDKARZA

Mateusz Okoń

Mateusz Okoń

Noworoczne Przygotowania

Otwarcie sezonu z Libra Lures

1 stycznia (oczywiście w zależności, od Okręgu) jest dla pstrągarza datą równie ważną, jak dla boleniarza 1 maja, czy „Dzień dziecka” dla sandaczowca. Misternie snute przygotowania, nie omijają pudełek z przynętami, których zawartość jest nierzadko wielką tajemnicą, skrywaną na równi z ulubionymi miejscówkami. Każdy z nas ma swoje ulubione „pewniaki”, jednak warto pozostać otwartym na nowości, gdyż nierzadko potrafią „otworzyć wodę”.

Jeszcze niedawno, przynęty miękkie, były traktowane nieco po macoszemu. Owszem, wielu wędkarzy adoptowało okoniowe wabiki do łowienia pstrągów, jednak dopiero pojawienie się na rynku przynęt dedykowanych do łowienia „kropków”, zrewolucjonizowało łowienie tych pięknych ryb. Dlatego wychodząc naprzeciw potrzebom wędkarzom, postaramy się przybliżyć Wam zarówno techniki zbrojenia, prowadzenia, jak i doboru poszczególnych modeli, z coraz bogatszej oferty Libra Lures.

Niezbędny ekwipunek

Zima – czas „robaka”.

Lodowata woda, uboga baza pokarmowa i zmęczone niedawno odbytym tarłem ryby. Tak w skrócie można scharakteryzować zimowe warunki, panujące nad większością wód. Nie jest to czas łatwy, ale absolutnie nie oznacza to, że jesteśmy bez szans. Kluczem do sukcesu, jest spełnienie trzech podstawowych warunków. Pierwszym, jest znalezienie miejsc, gdzie będą przebywały ryby. Ponieważ już sobie powiedzieliśmy, że woda jest zimna, a więc dobrze natleniona. Ryby więc nie muszą, tak jak latem, ustawiać się w bystrzach, gdzie życiodajnego tlenu jest najwięcej. Poza tym, zmęczenie tarłem i niedobór pożywienia, nakazują instynktownie oszczędzać energię. W związku z tym, ryby chętnie wybiorą miejsca nieco głębsze, z lekkim uciągiem. Drugim koniecznym warunkiem, jest dobór przynęty, który uzależnimy zarówno od rodzaju pokarmu, na jakim żerują ryby, jak i jego wielkości. Niezmiernie istotny jest tu bilans energetyczny – ospałym rybom dużo bardziej opłaca się wydatkować energię na zapolowanie na większy kąsek, niż tracić cenne siły na uganianie się za „paprochami”. Imitacje dżdżownic, a więc Dying Worm, oraz Fatty D’Worm (także w wydaniu „Tournament”) stanowią podstawowy wabik dla wielu wędkarzy. Mięsisty, kusząco falujący „robal”, to łakomy kąsek, któremu nie przepuści żaden wygłodniały pstrąg. Sprawdźcie, czy Wasze sklepy poszerzyły asortyment o Flex Worma. Ta imitacja dżdżownicy z podwiniętym ogonem, skusi niejedną nakrapianą życiówkę – jestem tego pewien! Oczywiście, oprócz kopii robaków, warto poświęcić jedną przegródkę pudełka na kilka sztuk tłustych Largo i Larv.

Piękna chwila dla wędkarza.

Zbrojenie i technika prezentacji.

Klasyczne zbrojenie przy użyciu główki jigowej, lub bezzadziorowego haczyka muchowego z wolframową główką, należą do najpopularniejszych i najchętniej stosowanych. To jednak nie koniec możliwości zbrojenia wabików spod znaku Libra Lures. Tych jest tak dużo, że potrzebowałbym na to kilka kolejnych stron. Aby jednak Wam tego oszczędzić, zachęcam do pobrania najnowszego katalogu. Znajdziecie w nim proponowane sposoby uzbrajania każdego z wabików, łącznie z rekomendowanymi wielkościami haczyków. Świetna „ściągawka”, nie tylko dla początkujących, ale i bardziej doświadczonych wędkarzy. Osobiście trzymam się zasady, że lepiej założyć hak nieco krótszy, niż za długi. Dzięki temu nie „zabijamy” pracy gumy, poprzez jej zbytnie przesztywnienie. Dodatkowym argumentem za takim zbrojeniem jest fakt, że ryby z reguły atakują wabik „od głowy”, pewnie zapinając się nawet na najkrótszym haku.


Ok. Haczyk mamy dobrany. Kolejnym zadaniem, będzie kwestia doboru obciążenia, które jest kwestią kluczową. Tutaj, podobnie jak zbyt długi haczyk, zbyt duże obciążenie również jest wysoce niepożądane. Jedną z największych zalet przynęt Libra jest to, że wykonane zostały z materiału miękkiego, o wysokiej elastyczności i przede wszystkim – pływającego. Wyporność wabika w połączeniu z odpowiednim obciążeniem, zapewnia naturalne zachowanie się przynęty w wodzie, co jest kluczowe, by przechytrzyć ostrożnego pstrąga. Wielkość wolframowego koralika, lub gramaturę główki jigowej musimy dobrać w zależności od kilku zmiennych. Głębokości łowiska, mocy uciągu, wyporności (rodzaju) przynęty, aktywności ryb, a także kąta, pod jakim podajemy przynętę. Rzucając pod prąd, musimy pamiętać, że napierająca woda, niejako wtłacza nasz wabik do dna i już niewielkie obciążenie pozwoli sprowadzić przynętę do dna. Z odwrotną sytuacją mamy do czynienia, podczas prowadzenia pod prąd, choć ta technika jest chyba najrzadziej stosowana.


Tym sposobem, od zbrojenia, doszliśmy do prezentacji, czyli technik prowadzenia. Jak nietrudno się domyśleć, będzie ono zależne od charakteru konkretnej obławianej miejscówki, możliwości naszego ustawienia i chociażby głębokości łowiska. Najbardziej popularne i wysoce skuteczne jest prowadzenie tzw. „wachlarzem”, kiedy wykorzystując płynącą wodę, spławiamy możliwie naturalnie nasz wabik. Długie Dying Wormy i Fatty D’Wormy reagują na każdy, nawet najmniejszy ruch wody. Często już samo utrzymanie napiętej linki wystarcza, by nurt wody zrobił za nas resztę. Ekstremalnie miękka guma zareaguje nawet na najmniejszy ruch nadgarstka. W tym miejscu należy wspomnieć o nowym Flex Wormie, który delikatnie animowany, pokazuje swoje najlepsze oblicze, prostując się i wracając do swojej „zwiniętej” pozycji, niczym prawdziwa, dryfująca dżdżownica. Koniecznie spróbujcie!

Pstrągowa różdżka, czyli kilka słów o sprzęcie.

Dobór zestawu, to temat nie tylko na cały rozdział, ale zapewne i książkę. Tu poruszę ten temat bardzo ogólnie, odwołując się do kilku zasad, jakimi warto kierować się, wybierając niezbędny ekwipunek. Wiadomo, że tyle zestawów pstrągowych, co wędkarzy i odwiedzanych przez nich łowisk. Innymi zasadami rządzi się łowienie w niewielkim, górskim strumieniu, a innymi w dużej rzece, zamieszkałej przez okazałe osobniki. Pamiętajmy jednak, że najpierw dobieramy nasz sprzęt pod kątem wabików, jakie zamierzamy zaserwować naszym potencjalnym zdobyczom. Technologia, w jakiej produkujemy współczesne wędziska i linki sprawiają, że pozornie ultradelikatny sprzęt, przy odrobinie wprawy i umiejętności prowadzenia techniki holu, pozwoli na wyholowanie rekordowej ryby, bez konieczności zamęczenia jej długim holem. Przyjmuje się, że, przynajmniej na początek, optymalny będzie kijek w przedziale 160 – 210 cm o górnej granicy rzutowej nie przekraczającej 10g. Uzupełnieniem będzie niewielki kołowrotek z precyzyjnym hamulcem i dobrym nawojem cienkiej (0,05 – 0,08) plecionki. Na wypadek ostrego mrozu, warto zabezpieczyć się zapasową szpulą z żyłką o średnicy 0,12 – 0,16 mm. Taki zestaw ma w swoim ekwipunku praktycznie każdy spiningista i będzie stanowił wystarczające „combo” dla początkującego. Oczywiście, na rynku jest dostępnych coraz więcej wędzisk, czy to seryjnie produkowanych, czy też zbrojonych na indywidualne zamówienie, które przeniosą nasze łowienie na jeszcze wyższy poziom, jednak żeby zacząć swoją przygodę z robalami od Libry, wcale nie musicie inwestować potężnych środków w zestaw.
Już za kilka dni, spotkamy się nad pstrągowymi wodami całej Polski. Pamiętajcie o bezzadziorach, podbieraku z gumową siatką, zwilżaniem dłoni przed chwytem ryby i ostrożnym obchodzeniu się ze zdobyczami. A tych, zwłaszcza z wykorzystaniem przywołanych wabików, wierzę, że nie zabraknie! Zaufajcie robalom Libra, a szybko przekonacie się o ich ogromnej skuteczności, a łowienie, a wręcz zabawa nimi, sprawia wędkarzowi mnóstwo satysfakcji i frajdy.

SUBSKRYBUJ

TOP POSTY

INNE WPISY
Libra Lures wpis Bass Series drop shot i najgrubsze ryby

Bass Series, drop shot i najgrubsze ryby.

Twardziele nie przestają łowić Koniec sezonu możemy wykorzystać dwojako. Albo zabrać się za przygotowania do nadchodzącego, nowego otwarcia, albo mimo wszelkich przeciwności, walczyć do samego końca. Tą pierwszą opcją jeszcze się zajmiemy, a dziś zapraszamy Was do dołączenia do grona największych twardzieli, którzy nie przestają wierzyć, próbować i co najważniejsze, łowić, nim powierzchnia wody nie

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis pstragowe ostatki i zebate poczatki

Pstrągowe ostatki i zębate początki

Pstrągowe ostatki Sierpień to zakończenie sezonu pstrągowego w Polsce. Szybko zleciało, co? Dopiero co walczyliśmy ze styczniowym mrozem i zmęczonymi tarłem rybami, a już za kilka dni rozpoczniemy kolejne odliczanie czasu, pozostałego do noworocznego otwarcia. Jaki był ten sezon pstrągowy? Co przyniósł? Powoli możemy pokusić się o małe podsumowanie. Zwłaszcza, że marka Libra Lures, również

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis mistrzostwa swiata w Bulgarii

Spiningowe Brzegowe Mistrzostwa Świata – Bułgaria 2023

Libra Lures wspiera polską kadre Jak widzieliście w poprzedniej relacji, marka Libra Lures mocno angażuje się w promowanie i wspieranie sportu wędkarskiego. I to nie tylko w formule „Trout Area”, ale także podczas rywalizacji w połowie dzikich ryb. Wspieramy zawody zarówno w wydaniu amatorskim, jak i w tym profesjonalnym. 13 – 14 maja 2023 roku,

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis Bass Worm series i lipcowy skwar

Bass Worm Series i urlopowy skwar

Wyzwania i możliwości wakacyjnego wędkowania Okres urlopów, który rozpoczyna się z reguły wraz z początkiem lipca, jest, z jednej strony, dogodnym czasem na zwiększenie częstotliwości wypadów, z drugiej, wszechobecne niżówki i tropikalne upały, skutecznie zniechęcają drapieżniki do żerowania. Z drugiej strony, warto próbować o różnych, często nietypowych porach, ponieważ ciepła woda powoduje, że mimo wszystko,

Czytaj więcej»
07 Libra Lures czerwcowe lowy

Czerwcowe Łowy

Pełnia gatunkowych możliwości Czerwiec daje wędkarzom praktycznie już pełnię gatunkowych możliwości. No, może poza brzanami, na które przyjdzie poczekać nam jeszcze miesiąc. Presja dzieli się więc pomiędzy amatorów między innymi sumów, boleni, sandaczy, pstrągów, czy szczupaków. Dzięki temu, praktycznie każdy znajdzie sobie miejsce nad wodą. Skoro presja zostaje rozproszona, dotyczy to też wód pstrągowych, na

Czytaj więcej»
Libra Lures Cup Trout Area

Libra Lures Cup 2023

Łowienie w „wannie z rybami”?! Wędkarstwo w stylu „Trout Area”, jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi naszego pięknego hobby. Nieskromnie powiemy, że nasze smakołyki, walnie się do tego przyczyniły ;). A skoro coraz więcej wędkarzy chętnie łowi tęczaki, nie zdziwi nikogo fakt, że równie dynamicznie rozwija się segment zawodów, właśnie w połowie „paszoków”. Cóż

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis idzie nowe Bass Series

Idzie nowe! Libra Lures Bass Series.

Marka Libra Lures Marka Libra Lures, już na stałe wpisała się w „krajobraz” nie tylko polskiego, ale i europejskiego wędkarstwa. Wędkarze, jak widać po osiąganych wynikach, słusznie zaufali ogromnemu doświadczeniu projektantów, co przekłada się na ogromną popularność takich modeli, jak Larva, Dying Worm, Kukolka, Fatty D’Worm, Largo, Slight Worm, czy nasz najnowszy, a już ogromnie

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis Turbo Worm nowy gracz

Turbo Worm – Nowy Gracz

Koledzy „po kiju” a nowe wabiki. Świat nieubłaganie pędzi do przodu, a my, absolutnie się nie zatrzymujemy! Ponieważ sami jesteśmy wędkarzami, ciągle dążymy do doskonałości, ale w swoim rozwoju bazujemy nie tylko na własnym doświadczeniu, ale także otwieramy się na sugestie kolegów po kiju. To oni, obok ryb oczywiście, są najlepszymi recenzentami naszych produktów. A

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis ratunek na ciezkie czasy

Libra Lures – ratunek na ciężkie czasy

Czas po „fali pstrągowej”. Po pierwszej, inauguracyjnej fali pstrągowego szaleństwa, przyszły dla wędkarzy cięższe czasy. Większość ryb już uzupełniła potarłowe braki i ich apetyt wyraźnie zelżał. Ponadto, warunki atmosferyczne i niewielka dostępna baza pokarmowa, również nie zachęcają do intensywnego żerowania. Częste opady śniegu mocno schładzają wodę, co ryby, jako stworzenia zmiennocieplne, mocno odreagowują w postaci

Czytaj więcej»
Libra Lures wpis Larva Multi

Larva Multi (funkcyjna)

Słów kilka o Larv-ie Nasza Larva szybko zyskała popularność i podbiła serca wielu wędkarzy. Stało się to nie bez przyczyny, ponieważ choć wydawałoby się, nie posiadająca własnej pracy, mięsista poczwarka, niesamowicie kusi ryby wielu gatunków. Zwłaszcza, że występuje w 3 rozmiarach, co dzięki swojej wyporności i możliwości zastosowania wielu wariantów obciążenia, pozwala dopasować się do

Czytaj więcej»